5 książek idealnych na urlop.

No dobra, wakacje pełną gębą! Plecaki i torby na urlop spakowane? Mam nadzieję, że znajdziecie trochę miejsca, by zabrać ze sobą coś dla duszy.
Zazwyczaj polecam Wam książki, za którymi idzie wiedza. Przyznam się z bólem, że od lat sięgam tylko po takie i przestałam czytać dla przyjemności, a robię to dla poszerzania horyzontów z dziedzin, które mnie interesują. Taki stan rzeczy wynika z grafiku mojego życia, napiętęgo mocno jak gumka w zbyt ciasnych stringach.
Ale wiecie, człowiek nie jest taki, żeby nie próbował. Może teraz się uda.
Celem wybrania ciekawych propozycji książkowych udałam się po radę do dziewczyny, która czyta… czyta “jak najęta”, pochłania książki jak wieloryb plankton. Zapraszam Was do zapoznania się z jej propozycjami.
Jeśli Wam się spodoba, na dole tego felietonu, zostawiam Wam namiar na tego zaczytanego człowieka. Wskakujcie na jej instagram w poszukiwaniu czytelniczych inspiracji.

Rozkrytyk poleca 5 funkcjonalnych 🙂 książek, idealnych na wakacje.

1. Książka na podróż

Michał Rusinek- Pypcie na języku

Idealna, nie wymagająca wielkiego skupienia. Wątku nie zgubisz, uhahasz się do łez a wybuchami śmiechu zarazisz ewentualnych współpodróżników.
Jakież to były sekretarz pani Szymborskiej ma dla nas rady?
Chcesz by cię słuchano? Nie możesz więc mówić tak po prostu.
Bo po prostu to po prostacku!
A my przecież nie z takich!
Więc używa się tych pypci językowych, mówi trochę inaczej, trochę bardziej. Mimo, że czasami wygląda to jak białe skarpety do czarnych butów i garnituru.
Michał Rusinek dzieli się z nami językowymi znalazkami. Prezentuje kuszące klientów sploty słowne w nazwach zakładów usługowych:

– Instytut Fryzur,
– Klinika Paznokcia
– czy nawet Poligon Urody (niekoniecznie strzygący na rekruta)…

Rozważa czy ogłoszenie: “Znaleziono psa. Wiadomość w smażalni” jest optymistyczne czy optymistycznie nadwątlone?
Wtajemnicza w najbardziej osobliwe spotkania autorskie gdzie jako Krakus dowiedział się od ośmiolatka, że jest ZBOK.
ZBOK Wawelski.
Zachwyca się też koincydencją nazw miejscowości stanowiących trasę krajoznawczą: Kazimierz- Nielisz – Cyców – Niemce.
Nieokiełznane, spuszczone ze smyczy poprawności pleonazmy, parafrazy i peryfrazy, eufemizmy czy makaronizmy ubawią Cię rozkosznie!

2. Książka na biceps

Księgi Jakubowe – Olga Tokarczuk

Ponad 900 stronnicowa cegła nada Twojemu czytelniczemu treningowi inny wymiar!
Zrób porządną rozgrzewkę, przygotuj garnek kawy i złap tę solidną powieść!
A tam tyle dobra, gdyż:
Cóż to były za czasy dla świata!
Tyle niezwykłych wydarzeń!
Tyle fałszywych znaków!
Tyle słów rzuconych na wiatr!
Rozlatująca się Rzeczpospolita Obojga Narodów. Kraj etnicznie różnorodny, barwny kulturowo.
Przepych bogactwa  i smród nędzy.
A bieda nie ma ani wiary ani narodowości.
Powitajmy głównego bohatera: oto nieudany Mesjasz: Jakub Frank, religijny kłusownik: żyd, sabataista, muzułmanin, chrześcijanin.
Szalona, onieśmielająca rozmiarem historia o człowieku, który za cel postawił sobie zjednanie trzech największych religii świata.
Historia o codziennościach, brawurowa kompozycja faktów i gdybań.

3. Książka na poprawienie nastroju

Emigracja – Malcolm XD

Z miasta znanego z niczego (no chyba, że z Dni Agrestu) wyjeżdża Malcolm- jedyne dzieło swoich rodziców.
Chwacko emigruje zarobkowo do Londynu choć karkołomnie ląduje na squacie  i farmie kapusty.
Narrator nie bierze jeńców!
Rzuca nam na żer kanciasty portret Polaka za granicą, opisany nierzadko prymitywnym językiem internetowych forów.
Poznacie Tirowca , Cyganów – biznesmenów, Profesorka  czy Stomila, który wierzy, że prezerwatywę smakową zakłada się na język.
Niefrasobliwie, diablo śmieszna opowieść!

4. Książka dla lansu

Mistrz i Małgorzata – Michaił Bułhakow

Tą książką zaprezentujesz światu czytelniczy High Level.
Nie napiszę o czym zacz, gdyż nawet jak nie czytaliście, to spojlery o Behemocie, Wolandzie i gorącokrwistej Małgorzacie są wszędzie jak Robert Lewandowski.
Tak, że za mną czytelniku! Skuszę Cię choćby kilkoma cytatami:
– „Któż to ci powiedział, że nie ma już na świecie prawdziwej, wiernej, wiecznej miłości?
A niechże wyrwą temu kłamcy jego plugawy język!
Za mną czytelniku mój, podążaj za mną, a ja ukażę ci taką miłość!”
– „To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus!”
– „Wszystko będzie, jak być powinno, tak już jest urządzony świat.
Koniec, kropka, nie warto męczyć telegrafu”
Kto nie kojarzy tych miodnych zdań – ino chyżo niech nadrabia i łapie tę powieść nad powieściami i klasykę czasów WSZECH!

5. Książka do wzruszeń

Małe życie – Hanya Yanagihara

„Cała sztuka z przyjaźnią polega na tym, żeby znaleźć ludzi lepszych od siebie, nie inteligentniejszych, nie bardziej cool, ale lepszych, serdeczniejszych i bardziej wybaczających, a potem szanować ich za to, czego mogą cię nauczyć, i słuchać ich, gdy mówią ci coś o tobie samym, choćby i najgorszego…”
Oto triumf sztuki opowieści.
Czworo przyjaciół z collegu rozpoczyna dorosłe życie w Nowym Jorku.
Prawnik, malarz, architekt i aktor, zaczynają osiągać sukcesy – budować swoje małe życia.
Niełatwo jednak pozbyć się traum z dzieciństwa.
Rozczytajcie się o szczęściu i cierpieniu!
W doskonałej równowadze.
Nominowany do Nagrody Bookera pean na cześć wyjątkowej przyjaźni.
I miłości.
Nie przegapcie tej książki!

Po więcej książkowych pyszności zapraszam Was na moje profile! 

https://www.instagram.com/rozkrytyk

https://www.facebook.com/rozkrytyk

Leave a Reply

Your email address will not be published.